Świętajno

Gmina Świętajno noclegi położona jest w południowej części województwa warmińsko-mazurskiego, w powiecie szczycieńskim , w obrębie Równiny Mazurskiej i Równiny Kurpiowskiej, na obszarze rolniczo- leśnym z rozwijającym się sektorem usług turystycznych i przerobu drewna.

Powierzchnia – 280 km2 ( 28 tys. ha ), w tym: 63 % lasy Puszczy Piskiej, 2 % jeziora / Świętajno, Piasutno, Nożyce, Kierwik, Zdrużno, Zyzdrój, Krawno, Spychowskie /, grunty orne 11 % , użytki zielone 14 % .

Ludność – 6 289 mieszkańców – zamieszkuje w 15 sołectwach, gęstość zaludnienia – 23 os./km2.

Największe wsie: Świętajno domki letniskowe 1900, Spychowo 1200, Kolonia 850.

DZIEJE  ŚWIĘTAJNA  kwatery nad jeziorem Świętajno

Historia krainy mazurskiej obfitowała w takie wydarzenia jak: wojny, przemarsze wojsk, pożary, grabieże, epidemie, głód, wyludnienia  i ponowne zasiedlania.
Pierwotni mieszkańcy naszych ziem, pruscy Galindowie wyginęli w walkach z Mazowszem i innymi plemionami pruskimi na przełomie XII i XIII w. Nie ma też ludności, która tu mieszkała do 1945 r. Świętajno agroturystyka
Wyludnioną ziemię galindzką niemal bez walki zajęli Krzyżacy w połowie XIII w. W okresie krzyżackim w XIV w. nastąpiło zasiedlenie zachodnich i północnych części Ziemi Szczycieńskiej. Założono wówczas Jęcznik, Grom, Leleszki, Pasym, Dźwierzuty. Wtedy  też pojawili się tu Polacy z Mazowsza.
Kolonizacja wschodnich i południowych części Ziemi Szczycieńskiej nastąpiło dopiero w II połowie XVII w. w czasach Księstwa i Królestwa Pruskiego.
Zasiedlenie nowych terenów puszczy, zapoczątkowane przez księcia pruskiego Fryderyka Wilhelma nosi miano osadnictwa szkatułowego, gdyż dochód z nowo zakładanych wsi zasilał bezpośrednio szkatułę, czyli skarbiec książęcy. tanie noclegi Świętajno
Osadnictwo to związane było z dążeniem księcia pruskiego do uzyskania suwerenności ( potrzebował pieniędzy na wojsko ) i niszczycielskim najazdem Tatarów w służbie Rzeczypospolitej.
Książe pruski, lennik Polski w czasie potopu szwedzkiego wystąpił przeciwko królowi Janowi  Kazimierzowi. W odpowiedzi na zdradę księcia Fryderyka Wilhelma i poparcie Szwedów, Tatarzy w dwóch najazdach w latach 1856 i 1657 spalili 260 wsi i niemal wszystkie miasta w południowej części państwa pruskiego od Ełku po Działdowo ( m.in. także Olecko, Węgorzewo, Giżycko, Pisz, Pasym). Kilka tysięcy ludzi zginęło, a 34 tyś.poszło w jasyr tatarski.
Spustoszony kraj nawiedziła zaraza i głód. zmarło ok. 85 tyś. ludzi.
W podjętej wówczas wielkiej akcji osadniczej powstały: Klon, Faryny, Świętajno, Jerutki i  Piasutno.
Jak ma się czas powstania naszej miejscowości do czasu założenia innych miejscowości gminnych powiatu szczycieńskiego? Gdy powstało Świętajno w 1686 r. Dźwierzuty istniały już od 303  lat, Pasym był miastem od 300 lat a Rozogi liczyły 41 lat.
Któż osiedlał się w nowo zakładanych wsiach? Tak jak i wcześniej przeważali osadnicy z Mazowsza. Tu w Prusach znaleźli schronienie polscy arianie wygnani z Polski decyzją sejmu z 1658 r. a ponadto Holendrzy i Francuzi. Na początku XVIII w. powstały Jeruty i Stare Czajki.
W latach 1709- 11 w Prusach szaleje epidemia dżumy i tyfusu plamistego. Na  ogólną liczbę 600 tyś. ludności zaraza pochłonęła 200 tyś. ofiar. Kraj wyludniony został ponownie. W kościołach modlono się ” aby Bóg napełnił tę ziemię nowym ludem, gdyż złowieszcza zaraza spustoszyła ją niezmiernie”.
Wyludniony kraj królowie pruscy starali się zasiedlić ludnością mówiącą po niemiecku. Przybywają Niemcy z Salzburga, Szwajcarzy, ale przede wszystkim  chłopi z Mazowsza  i Ziemi Chełmińskiej. Prusy stają  się krainą zamieszkałą przez różne grupy narodowościowe: Polacy, Niemcy, Szwajcarzy, Holendrzy, Francuzi, Szkoci i Litwini. Stosunki między tymi grupami układały się poprawnie.
Początek II połowy XVIII w. to wojna siedmioletnia. Do Prus wkraczają wojska rosyjskie. Pod Jagarzewem dochodzi do dużej bitwy z wojskami pruskimi.
Na początku XIX w. (1802 r.) na polach od Jerut po Olszyny i Jerutki odbywają się wielkie manewry wojsk pruskich.
Król Wilhelm III zamieszkał na plebanii w Jerutkach i przygotowywał swą armię  do wojny z Napoleonem. Przygotowania te nie na wiele się zdały. Napoleon zajął Berlin, Poznań i Warszawę ( ziemię II i III zaboru pruskiego) i w końcu 1806 r. armia wchodzi z Mazowsza do Prus. W jej składzie są 2 dywizje polskie: Dąbrowskiego i Zajączka. Wchodzą także wspierające Prusy wojska rosyjskie.
Szereg miast i wsi uległo zniszczeniu i dewastacji, zarekwirowano ogromne ilości koni, bydła, trzody chlewnej.
Wówczas Jerutki ( a być może i Świętajno) zostało splądrowane przez ułanów gen. J. Zajączka. Sytuacja powtórzyła się w 1812 r. Tu w Prusach Napoleon koncentrował swoją Wielką Armię do wyprawy na Moskwę. W Jerutkach stacjonował oddział szwoleżerów księcia bawarskiego.
Po klęsce Napoleona w Rosji za wycofującymi się resztkami armii napoleońskiej do Prus wkraczają wojska rosyjskie. Na plebanii w Jerutkach kwaterował wówczas ks. Konstanty.
Po wojnach napoleońskich nastąpił 100 letni okres pokoju dla tych ziem, ale nie obeszło się bez nieszczęść i ofiar.
W 1831 r. wybuchła epidemia cholery przyniesiona przez żołnierzy polskich biorących udział w powstaniu listopadowym. Żołnierze Ci woleli się poddać Prusakom niż Rosjanom. Zmarło ok. 15 tyś. ludzi.
W latach 1844-45  w Prusach panuje wielki głód spowodowany nieurodzajem. Wówczas to do wygłodniałej ludności mazurskiej w Giżycku król Fryderyk Wilhelm IV po raz ostatni przemówił po polsku. Jego następcy języka polskiego nie będą już znali. Wówczas w powiecie szczycieńskim ok. 92 % ludności stanowili Polacy.
W II połowie XIX w. w wyniku germanizacji i wyjazdów za chlebem i pracą odsetek ludności polskiej będzie malał. Niemniej Polacy jeszcze w 1925 r. będą stanowili 31 % ludności powiatu.
100 letni okres pokoju kończy wybuch I wojny światowej.
Wojna nie oszczędziła powiatu szczycieńskiego. Spalone zostało Szczytno, Świętajno, Płozy, Występ, Kolonia, Klon, Olszyny i Rozogi.
Prusy Wschodnie były jedyną prowincją niemiecką, na terenach której toczyły się działania wojenne, doznała ona zniszczeń i poniosła ogromne straty ludzkie. Ginęli nie tylko mężczyźni z tych ziem służący w wojsku niemieckim ale i ludność cywilna. Wtedy właśnie wznoszono takie pomniki jak ten w centrum Świętajna, aby uczcić pamięć poległych mieszkańców. Podobne można zobaczyć w Rozogach, Jerutkach,Klonie, Trelkowie, Nowych Kiejkutach, Nowym Dworze, Piasutnie.
W czasie II wojny światowej w Prusach Wschodnich znajdowało się setki tysięcy jeńców wojennych i robotników przymusowych. Byli tu jeńcy polscy, francuscy, belgijscy, holenderscy i radzieccy oraz 235 tyś. robotników przymusowych. W Koczku mieścił się  podobóz I-A Stabławki, przebywali w nim jeńcy radzieccy. Podobny podobóz  znajdował się w Spychowie. Przebywali w nim jeńcy francuscy i radzieccy ( jedna część obozu znajdowała sie przy stacji kolejowej, druga przy leśniczówce „Szklarnia”).
W Świętajnie od września 1943 r. po kapitulacji Włoch znajdowali się internowani żołnierze włoscy ( do końca 1944 r. zginęło około 20 jeńców), a także więźniarki z Francji. Przed ofensywą zimową Prusy Wschodnie liczyły 2,3 mln mieszkańców. Z  tej liczby ewakuowano 1,4 mln osób, 500 tyś. służyło w Werhmachcie i Volkssturmie. W marcu 1945 r. było tylko 400 tyś. osób.
W styczniu 1945 r. na ziemie Prus Wschodnich weszły wojska radzieckie. Na mocy decyzji konferencji poczdamskiej Prusy Wschodnie zostały podzielone. Część jako Warmia i Mazury weszły w skład Polski, rejon Królewca przypadł ZSRR. Warmia wracała do Polski, Mazury natomiast po raz pierwszy znalazły się w granicach naszego państwa.
Co stało się z ludnością ?
– część uciekła przed armią radziecką w końcu 1944 i na początku 1945 r.
– część została wysiedlona za Odrę,
– inni wyjeżdżali do RFN przez cały okres powojenny.
Wyludnioną krainę znów zasiedlali Polacy, którzy przybyli przede wszystkim  z kurpiowszczyzny,  poza tym repatrianci z za wschodniej granicy i inni.

Kazimierz Dolny

Kazimierz Dolny noclegi jest prawdziwym unikatem, jednym z najcenniejszych i najbardziej urokliwych miejsc w Polsce. Jest też jedną z najbardziej znanych miejscowości turystyczno-wypoczynkowych w kraju i za granicą, o ponad stuletniej tradycji letniska i kolonii artystycznej. Poza turystyką, Kazimierz znany jest ze swoich związków ze sztuką, oraz z tego, że stał się oazą twórców. Wielu malarzy ma tu swoje galerie, pracownie, odbywają się tu też plenery malarskie. Wyjątkowość Kazimierza opiera się głównie na bogactwie kulturowym i na tradycji bohemy malarskiej, literackiej i twórczej w szerokim rozumieniu tego słowa.
Miasteczko posiada ogromną ilość obiektów i miejsc zabytkowych, udostępnianych zwiedzającym (m.in. obiekty sakralne, zabytkowe budynki Muzeum Nadwiślańskiego, synagoga, zespół zamkowy, budownictwo drewniane). Zabytki Kazimierza cechuje autentyzm, ich oryginalność to prawdziwa wartość miasta. Tutejsza architektura nacechowana jest romantyką i czarem, które dla ludzi wrażliwych są niezwykle atrakcyjne i cenne.
Piesze wędrówki. Wielu turystów odwiedzających noclegi Kazimierz Dolny poprzestaje na zwiedzeniu rynku oraz kilku głównych, najbliższych zabytków – kościoła farnego pw. św. Jana Chrzciciela i św. Bartłomieja, zamku, synagogi i kilku innych. Tymczasem równie atrakcyjne, choć rzadziej uczęszczane są okolice miasteczka ze swym bogactwem natury i krajobrazu.
Lessowe wąwozy – niezwykłe i ogromnie malownicze, gęstą siecią oplatają miasto. Wystarczy odejść od rynku zaledwie kilkadziesiąt metrów, by z miejskiego zgiełku trafić w spokój i ciszę (wąwóz Plebanka). Wąwozami znajdującymi w okolicach noclegi w Kazimierzu Dolnym można obejść dokoła niemal całe miasto. To chyba jedyna miejscowość w Polsce, w której gwarny, zatłoczony rynek sąsiaduje z cichymi oazami przyrody. Wędrówki po wąwozach to doskonały pomysł dla każdego, kto aktywnie chciałby spędzić tu czas. Powietrze, specyficzny wilgotny mikroklimat, nawet w upalne dni, cudowne, bajeczne widoki, niezwykła atmosfera, jednym słowem – niezapomniane przeżycie. Kazimierz Dolny pensjonaty
Korzeniowy Dół – przepiękny, bajkowy wąwóz, najczęściej odwiedzany. Wystające, poskręcane fantastycznie korzenie drzew rosnących na skarpach nadały mu imię i sławę. Wchodząc w Wąwóz Korzeniowy ma się wrażenie wejścia w świat powieści Tolkiena. Niezwykłe światło, przezierające przez korzenie i pnie zlewające się z lessowym podłożem i zielenią sprawia, że wrażenia kolorystyczne są tu zdumiewające. Dlatego Wąwóz Korzeniowy jest jednym z ulubionych motywów malarskich kazimierskich pejzażystów. Z miasteczka do wąwozu można dojść piechotą (ok. pól godziny spaceru) lub dojechać melexem (odjazd z Rynku / róg ul. Lubelskiej). Kazimierz Dolny wille
Wąwóz Plebanka – wejście do niego znajduje się ok. dwustu do trzystu metrów od kazimierskiego rynku, w sąsiedztwie klasztoru ojców franciszkanów. Ciekawostką tego miejsca jest krzyż w głębi wąwozu stojący przy rozwidleniu dróg oraz związana z nim historia. Jest to tzw. krzyż epidemiczny, niegdyś posiadający dwie poprzeczne belki. Ustawiono go podczas jednej z epidemii, jakie w dawnych wiekach nawiedzały Kazimierz. Zimową porą wąwozem można odbyć kulig z pochodniami.
Wąwóz Granicznik – znajduje się w okolicach kazimierskiego kamieniołomu; obok niego – “Piorunowa Skała”, miejsca o niezwykłej atmosferze, bardzo chętnie filmowane.
W wielu kazimierskich wąwozach o wysokich nawet do kilkudziesięciu metrów ścianach, wyznaczono szlaki turystyczne i ścieżki dydaktyczne. Do najciekawszych należą: wspomniany wąwóz Korzeniowy (Korzeniowy Dół), Plebanka (Plebani Dół), Norowy Dół, Kamienny Dół, Chałajowy Dół, Wąwóz Małachowskiego, Kwaskowa Góra, Wąwóz Czerniawy, Wąwóz Piądłowskiego i wiele innych.
Jak się ubrać i wyposażyć na pieszą wędrówkę po wąwozach w okolicach Kazimierza Dolnego?  Nie jest potrzebny do tego żaden specjalistyczny sprzęt. Najważniejsze jest obuwie – nie powinny być to sandały, lecz lekkie buty sportowe; warunki wędrówki zależą od pogody. Gdy spadnie deszcz, less zmieszany z wodą powoduje, że robi się ślisko i tworzy się lepkie, ciężkie błoto. Nie trzeba się nigdzie wspinać, ani pokonywać ciężkich przeszkód, ale w niektórych wąwozach – na przykład Norowym Dole – czasem trzeba będzie przedzierać się przez chaszcze, zwalony pień dzrewa. Wycieczka dla każdego sprawnego turysty i entuzjasty przyrody.

Szlakiem kościołów drewnianych przez Bieszczady i Park Krajobrazowy Gór Słonnych

Bieszczady znane są na ogół z licznych cerkwi drewnianych, które pozostawili nam dawni ich mieszkańcy – etnograficzni Bojkowie i Łemkowie. O kościołach drewnianych wiedzą nieliczni miłośnicy tej górskiej krainy. Pragniemy je zatem zaprezentować turystom w celu zachęcenia do odkrywania mało znanych śladów przeszłości tej pięknej ziemi. Zapraszamy na wędrówkę po nieznanym dotąd szlaku kościołów drewnianych. Solina noclegi

Sanok– w Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku znajduje się duży drewniany kościół z Bączala Dolnego z 1667 r. ufundowany przez właściciela wsi Jana Łętowskiego. Po przeniesieniu w 1975 r. do skansenu po 8 latach prac konserwatorskich zrekonstruowano jego wygląd przywracając sylwetkę z XVIII wieku. Odtworzono okalające budowlę soboty, odsłonięto slady starej polichromii, w nawie – zgodnie z inwentarskimi zapisami źródłowymi – położono bruk kamienny. Teraz trwa remont zabytkowych organów. Wzniesiona w tradycji gotyckiej świątynia posiada trójdzielną sylwetkę, zamknięte trójbocznie prezbiterium i nawę w konstrukcji zrębowej, przyległą wieżę w konstrukcji słupowo – ramowej, ściany wzmocnione lisicami i dach jednokalenicowy, nad wieżą – namiotowy. Uroku dodają jej podbite gontem dachy i ściany. Wewnątrz na uwagę zasługuje Zachowany barokowy wystrój świątyni, obraz św. Walentego w ołtarzu głównym, (obraz św. Mikołaja pozostawiono w kościele w Bączalu), późnogotycka belka tęczowa z rzeźbami Maryi i św. Jana, krzyż z 1 poł. XVII w. z bezwłosym Chrystusem, ambona z XVII w. z późnorenesansowymi malowidłami, w kruchcie kamienna kropielnica z XVIII w. i późnogotycka chrzcielnica ozdobna w lilie heraldyczne. Po rennowacji i konsekracji – p.w. św. Walentego – świątynia ma być miejscem ślubów zakochanych par i miejscem koncertów muzycznych. Solina pokoje do wynajęcia

Rozpucie– rz. kat. kościół filialny p.w. Krzyża Świętego i NPM Królowej Polski powstał w 1900 r. z inicjatywy ks. Adama Orłowskiego. Fundatorką była Leokadia Żuk-Skarszewska, właścicielka wsi, a budowniczym miejscowy cieśla. Świątynię wzniesiono w konstrukcji zrębowej z dostawioną wieżą słupową. Posiada ona wieloczłonową bryłę przeciętą transeptem, zamknięte trójbocznie prezbiterium, zakrystię od wschodu, kruchtę od zachodu i nakryta jest dachem jednokalenicowym. We wnętrzu na uwagę zasługują: ołtarz z 1909 r. wykonany na wzór ołtarza z Tyrawy Wołoskiej z rzeźbami świętych Piotra i Pawła, w zwieńczeniu z rokokową rzeźbą Boga Ojca, rzeźby aniołów z XVIII (pochodzące z kaplicy dworskiej w Stańkowej), płaskorzeźba z 1700 r., ambona z postaciami 4 ewangelistów z XVIII w. (z Birczy) i późnobarokowy prospekt organowy z kościoła w Rybotyczach. Solina domki

Nowosielce Kozickie– rz. kat. kościół par. p.w. Świętych Jerzego i Tekli z 1743 r. ufundowany przez właścicieli wsi Jerzego i Cecylię Nowosieleckich. Świątynia o konstrukcji zrębowej z zamkniętym trójbocznie prezbiterium z zakrystią i i kruchtą nakryta jest dachem jednokalenicowym i posiada oszalowane deskami ściany. Do niedawna był to jeden z najcenniejszych kościołów drewnianych na terenie PKGS. Niestety samowolna przebudowa przez proboszcza polegająca na zmianach konstrukcyjnych, usunięciu lisic i gontów z dachu z zamianą na blachę oraz dobudowanie dwukondygnacyjnej dzwonnicy o konstrukcji słupowej z dachem namiotowym obok spowodowała utratę pierwotnego wyglądu. We wnetrzu na uwagę zasługują: późnobarokowe wyposażenie, wizerunek św. Tekli w polu głównym ołtarza bocznego, ambona w stylu regencji, tablica fundacyjna z portretami fundatorów i herbami Jelito i Sas. Na cmentarzu przy kościele znajduje się klasycystyczna kaplica grobowa Michała Leszczyńskiego herbu Korczak oraz kilka nagrobków szlacheckich m.in. Apolinarego i Sybilii Dydyńskich z 1 poł. XIX w. przeniesiony ostatnio do kruchty kościoła. noclegi nad Soliną

Ropienka– rz. kat. kościół filialny wzniesiony w 1893 r. przez właścicieli wsi Jana i Amalię Wierzbickich jako ich kaplica grobowa. Oszalowana deskami świątynia zrębowa nawę główną ma przecięta transeptem i nakryta jest dachem jednokalenicowym. Od wschodu przylega do niej zakrystia, a od zachodu murowana kruchta. We wnętrzu na uwagę zasługują: ołtarze z 1 poł XIX w. pochodzące z miejscowej cerkwi (przeniesionej do Wańkowej), w ołtarzu głównym ikony: Matka Boża z Dzieciątkiem, Ofiarowanie w Świątyni i Zwiastowanie i iluzjonistyczna polichromia z epitafium inskrypcyjnym fundatorki.

Łobozew – rz. kat. kościół parafialny p.w. Najświętszego Serca Jezusa pochodzi z połowy XIX w. Jednonawowa świątynia o konstrukcji zrębowej z zamkniętym trójbocznie prezbiterium, z przyległą doń zakrystią, dobudowaną do nawy kruchtą i scianach wzmocnionych lisicami nakryta jest dwukalenicowym dachem. Obok drewniana dzwonnica słupowa oszalowana deskami. Wyposażenie wnętrza współczesne z oryginalnym sklepieniem w kształcie odwróconego kadłuba łodzi. Solina pensjonaty

Teleśnica Oszwarowa – rz. kat. niewielki jednoprzestrzenny kościół p.w. Matki Boskiej Jasnogórskiej powstał w 1985 r. Świątynia wzniesiona w konstrukcji zrębowej z oszalowanymi deskami ścianami nakryta jest jednokalenicowym dachem i posiada współczesny wystrój wnętrza.

Średnia Wieś – posiada najstarszą drewnianą świątynię w Bieszczadach. Powstała w II poł. XVI w. jako kaplica dworska Balów. Jednonawowy rz. kat. kościół wzniesiony w konstrukcji zrębowej z trójbocznie zamkniętym prezbiterium nakryty jednokalenicowym dachem wraz ze ścianami obitym gontem był przez wiele lat ozdobą regionu. Dobudowana do niego w 1983 r. wieża izbicowa o konstrukcji słupowej zmieniła wygląd i urok świątyni. Na uwagę zasługuje ciekawe barokowe wnętrze. Prowadzi do niego zamknięte łukami oślego grzbietu wejście z XVI w. Podwieszony chór muzyczny wspiera się na słupie wykonanym z dawnej belki tęczowej, co potwierdza łaciński napis na nim. Ozdobione polichromią figuralną i iluzjonistyczną z 1 poł. XVIII w. wnętrze na ścianach prezbiterium posiada namalowane podziały architektoniczne. Późnobarokowe ołtarze ufundowane przez Katarzynę Balównę wykonali snycerze krośnieńscy. W ołtarzu głównym uwagę zwraca obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem podającym Matce jabłko z XVIII w. W kruchcie dobudowanej dzwonnicy przy wejściu do nawy rzeźba „ostatnia wieczerza” znanego artysty bieszczadzkiego Jędrka Wasielewskiego – Połoniny z wykonanymi również przez niego w drewnie płaskorzeźbami – stacjami drogi krzyżowej w nawie głównej. Nieliczni o tym wiedzą.

Nowosiółki – rz. kat. kościół filialny p.w. św. Józefa wzniesiony został przez mieszkańców wsi w czasach PRL w ciągu jednej nocy w sobotę 2 sierpnia 1975 r. przy oświetleniu latarek kieszonkowych. O godz. 11 w niedzielę odprawiono pierwszą Mszę Święta. Milicja była w szoku. Początkowo jednoprzestrzenna świątynia o konstrukcji zrębowej wzniesiona na wybudowanych potajemnie w kukurydzy fundamentach oszalowana deskami i nakryta jednokalenicowym dachem była prosta i ładna. Jej urok zniszczono poprzez dostawienie wieży i obicie całości sidingiem.

Wetlina– rz. kat. kościół par. p.w. Miłosierdzia Bożego z 1980 r. o współczesnym wystroju wnetrza stoi w miejscu dawnej ogromnej murowanej cerkwi o pięciu kopułach wysadzonej przez WOP w 1950 r. Dzisiejsza skromna świątynia ma kształt rozbitego namiotu. Wzniesiona w konstrukcji zrębowej oszalowana jest deskami i nakryta jednokalenicowym dachem. Obok dom zakonny o.o. bernardynów prowadzących ośrodek rekolekcyjny i opiekujących się parafią.

Wola Michowa – posiada współczesny rz. kat. niewielki kościół fil. p.w. Matki Boskiej Częstochowskiej. Jednoprzestrzenna świątynia wzniesiona w konstrukcji zrębowej i oszalowana deskami z dobudowaną zakrystią nakryta jest jednokalenicowym dachem. Obecnie w Woli Michowej na ukończeniu jest nowy, również drewniany kościół.

Komańcza – rz. kat. kościół par. p.w. św. Józefa powstał w 1950 r. na miejscu spalonej wskutek działań wojennych w 1944 r. wcześniejszej świątyni z 1927 r. Trójdzielna budowla o konstrukcji zrębowej z zamkniętym trójbocznie prezbiterium z przyległą dwukondygnacyjną wieżą słupową i oszalowanych deskami ścianach wzmocnionych lisicami nakryta jest dwuspadowym dachem. We współczesnym wyposażeniu wnętrza uwagę zwraca obraz św. Józefa z Dzieciątkiem, rzeźbiona w drewnie grupa pasji i ikona Matki Bożej z Dzieciątkiem.

Dołżyca– rz. kat. kościół filialny p.w. św. Józefa powstał w 1990 r. w wyniku przebudowy domu mieszkalnego. Kaplica posiada zrębowe ściany, oszalowana jest deskami i nakryta jednokalenicowym dachem zwieńczonym cebulastym hełmem z krzyżem. We współczesnym wnętrzu uwagę zwraca wizerunek św. Huberta w ołtarzu. Czystohorb– rz. kat. kościół filialny p.w. Chrystusa Dobrego Pasterza jest nieużytkowaną kaplicą przeniesioną tutaj w 1991 r. z Turzego Pola. Świątynia zrębowa z trójbocznie zamkniętym prezbiterium z przylegającą doń zakrystią nakryta jest jednokalenicowym dachem. Od wejścia przylega do niej dwukondygnacyjna wieża o konstrukcji słupowej nakryta dachem namiotowym. Dolina– kościół fil. rz. kat. parafii w Zahutyniu p.w. Narodzenia NMP z 1836 r. fundowany przez właścicielkę wsi Gabrielę Wenzlarową, a wykonany przez cieślę Jana Długosza. Przez pewien czas służył jako cerkiew gr. kat. p.w. Opieki Matki Bożej, a od 1946 r. ponownie jako kościół. Jednoprzestrzenna świątynia o konstrukcji zrębowej posiada trójbocznie zamknięte prezbiterium, zakrystię od wschodu, przedsionek i nakryta jest dachem jednokalenicowym. We wnętrzu ołtarz główny z XIX w., 6 ikon z wyobrażeniem apostołów z dawnego ikonostasu, na ścianie epitafium inskrypcyjne fundatorki. Klucze obok. Zahutyń– rz. kat. kościół par. p.w. Matki Boskiej Królowej Polski z 1946 r. wzniesiony na miejscu dawnej cerkwi. Świątynia trójdzielna o konstrukcji zrębowej (prezbiterium, nawa, kruchta) była odnowiona i w 2000 r. przebudowano jej prezbiterium na murowane. Całość nakryta jest dachem dwukalenicowym. We wnętrzu zwraca uwagę obraz Matki Bożej Szkaplerznej z XVIII w. przeniesiony tutaj z klasztoru franciszkanów z Sanoka z licznymi wotami dziękczynnymi i oryginalna, rzeźbiona w drewnie chrzcielnica. Na cmentarzu przy kościele kilka starych nagrobków

Leśny Kompleks Promocyjny „Lasy Bieszczadzkie”

Leśny Kompleks Promocyjny „Lasy Bieszczadzkie” powstał na mocy zarządzenia nr 63 podpisanego przez Dyrektora Generalnego Lasów Państwowych 29 listopada 2011. Jest drugim po „Lasach Birczańskich” LKP na terenie Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie. LKP „Lasy Bieszczady noclegi” w momencie powołania obejmował swym zasięgiem:

1. Nadleśnictwo Stuposiany, obręb leśny Stuposiany – 9445 ha

2. Nadleśnictwo Lutowiska, obręb leśny Dwernik – 6814 ha

3. Nadleśnictwo Cisna, obręb leśny Wetlina – 7975 ha. Bieszczady pokoje do wynajęcia

Łącznie ten Leśny Kompleks Promocyjny obejmował powierzchnię 24 234 ha, na której wyróżniono 19 leśnictw. W styczniu 2015 decyzją Dyrektora Generalnego Lasów Państwowych został powiększony do 69,5 tys. ha – niemal trzykrotnie więcej niż zajmował pierwotnie. Tworzą go obecnie w całości nadleśnictwa: Baligród, Cisna, Lutowiska i Stuposiany, zarządzające powierzchnią 69,5 tys. ha lasów bieszczadzkich. Bieszczady domki

LKP jest obszarem funkcjonalnym o znaczeniu ekologicznym, edukacyjnym i społecznym. Celem jego utworzenia jest promocja trwale zrównoważonej gospodarki leśnej oraz ochrona zasobów przyrody w lasach. noclegi w Bieszczadach

Wydany został folder – broszura promocyjna kompleksu „Lasy Bieszczadzkie”. Autorem tekstu jest Andrzej Luks a oprócz ciekawych informacji o samym kompleksie i miejscach, które warto zobaczyć, zawiera on przepiękne zdjęcia z całego obszaru LKP „Lasy Bieszczadzkie”. Przewodnik można otrzymać w Nadleśnictwach Lutowiska, Stuposiany i Cisna. W roku 2014 ukazała się również mapa turystyczna z zaznaczonymi i ujętymi w osobnych ramkach ścieżkami LKP. Niestety nie jest dostępna w sprzedaży. Mapę można otrzymać w Nadleśnictwie Stuposiany, do wyczerpania zapasów. Poniżej kilka podstawowych informacji z folderu: Bieszczady ośrodki wypoczynkowe

„LKP „Lasy Bieszczadzkie” położony jest na pograniczu Karpat Zachodnich i Wschodnich. Tereny te posiadają dużą naturalność oraz wysokie walory przyrodnicze i krajobrazowe. Lesistość LKP wynosząca od 88 do 96%, niski stopień skażenia środowiska i mała gęstość zaludnienia decydują o wybitnej atrakcyjności turystycznej tego obszaru i predysponuja go do spełniania wielu funkcji pozaprodukcyjnych, zwłaszcza społecznych.”

[…] „Według regionalizacji przyrodniczo-leśnej obszar LKP „Lasy Bieszczadzkie” położony jest w VIII Karpackiej Krainie Przyrodniczo-Leśnej w mezoregionie Bieszczady Wysokie. Rzeźba terenu jest tu silnie urozmaicona. Tworzą ją pasma górskie o wysokości od 400 do 1180 m n.p.m. poprzecinane licznymi dolinami, jarami i potokami. Cały obszar LKP skupiony jest w zlewni rzek San i Wetlina oraz wielu potoków.”

[…] „W rozległych kompleksach leśnych bytują: żubry, niedźwiedzie, jelenie, dziki, sarny, wilki, rysie, żbiki, wydry, bobry oraz orły przednie, orliki krzykliwe, bociany czarne, puszczyki uralskie, jarząbki, derkacze i wiele innych gatunków.”

[…] „Cały obszar LKP jest w zasięgu wielkoobszarowych form ochrony przyrody: Park Krajobrazowy Doliny Sanu (67%) i Ciśniańsko – Wetliński Park Krajobrazowy (33%). Ponadto na obszarze LKP istnieją rezerwaty przyrody: Zakole – torfowisko wysokie, Olszyna łęgowa w Kalnicy – górski las łęgowy z dużym udziałem olszy czarnej, Sine Wiry – przełomowa dolina Wetliny z licznymi formami skalnymi, Krywe – przełomowy fragment doliny Sanu pod Otrytem: stanowisko węża Eskulapa”

Leśny Kompleks Promocyjny „Lasy bieszczadzkie”, który położony jest całości na terenie sieci Natura 2000, w obu dyrektywach: Siedliskowej (SOO) i Ptasiej (OSO) oraz na obszarze Międzynarodowego Rezerwatu Biosfery „Karpaty Wschodnie”.

Pierwsze działania jakie podjęto w ramach LKP, to wybudowanie w Nadleśnictwie Stuposiany zagrody pokazowej żubrów w pobliżu Mucznego, którą otwarto dla zwiedzających wiosną 2011. Przez tereny LKP przebiega 10 szlaków turystycznych oraz wiele tras rowerowych, biegnących m.in. tzw. stokówkami (stokówka to w uproszczeniu utwardzona droga leśna – powstały one głównie celem wywózki surowca). Poprowadzono tu również 4 trasy konne oraz narciarskie trasy biegowe (4 w Nadl. Cisna i jedna w Nadl. Stuposiany – w Mucznem).

Bieszczady. Okolice Cisnej

Bieszczadzkie połoniny to nie tylko te znane w całej Polsce: Wetlińska i Caryńska. Znacznie mniej ludzi spotkamy na łysych wierzchołkach gór w okolicy Cisnej. Szczególnie pięknie jest tam w październiku. Bieszczady noclegi nad Soliną

O Cisnej rzeczywiście można powiedzieć, że leży w sercu Bieszczadów. Z każdej strony do leżącej nad Solinką osady schodzi potężne pasmo górskie. Od północy są to masywy Wysokiego Działu i Łopiennika, od południa Jasła, a od wschodu Falowej. Niedaleko wznosi się także dziki masyw Hyrlatej. Najciekawsze miejsca dookoła Cisnej opiszemy poniżej, ale najpierw parę słów o samej miejscowości. domki Solina

Cisną lokowano w XVI wieku na prawie wołoskim, podobnie jak wiele okolicznych wsi. Miejscowość znana jako Czyasna należała do rodu Balów, a później do Fredrów. To właśnie oni postawili modrzewiowy dworek, rozebrany po wojnie w 1947 roku. Jacek Fredro, ojciec komediopisarza Aleksandra, wybudował tu także hutę żelaza, która przetapiała rudę wydobywaną na stokach Hyrlatej. Przy hucie działała kuźnia, co pozwalało na wytwarzanie rozmaitych wyrobów, m.in. narzędzi i krzyży nagrobnych. W 1846 roku lokalny naczelnik powstania – Jerzy Bułharyn – utworzył z pracowników huty oddział 180 osób mających zdobyć Sanok. Powstańcy rozpierzchli się w momencie, gdy nie zastano dodatkowych oddziałów wspomagających pod Sanokiem. Bieszczady agroturystyka

Po zakończeniu II wojny światowej Cisna stała się miejscem walk Milicji Obywatelskiej z Ukraińską Powstańczą Armią. Polacy mieli tu drewniano-ziemny posterunek wojskowy, który próbował zdobyć batalion UPA „Rena”. Po trwającej całą noc walce, MO wycofała się do Baligrodu. Przeprowadzone rok później wysiedlenia mieszkańców narodowości ukraińskiej spowodowały, że w Cisnej pozostało tylko 30 rodzin. Solina pokoje do wynajęcia

W Cisnej nie zachowało się prawie nic godnego uwagi – najciekawsze wydają się dwie chyże (tradycyjne chałupy) i cmentarz przycerkiewny. Sama cerkiew nie istnieje, podobnie jak  cmentarz żydowski. Solina pensjonaty

Cisna jest świetnym punktem wypadowym w mniej znane Bieszczady, i to na wycieczki zarówno jedno-, jak i wielodniowe. Bardzo ciekawie wygląda masyw Jasła (1153 m). Z centrum wsi wchodzi się na niego czerwonym głównym szlakiem beskidzkim. Początkowo szlak prowadzi doliną Solinki, potem odbija w górę. Jeszcze przed głównym podejściem napotykamy pomnik postawiony w miejscu wypadku śmigłowca w 1991 roku. Następnie czeka nas dość strome podejście na Rożki (853 m), najniższy szczyt grzbietu. Do tego miejsca idzie się około godziny. Drugie tyle będziemy wchodzić na Małe Jasło (1102 m). Już przed tym szczytem zaczynają się tworzyć polanki, które potem przechodzą w regularną połoninę. Niestety, coraz bardziej zarasta ona młodą buczyną oraz jarzębiną. Stąd już łatwo osiągnąć Jasło (1153 m), którego nazwa oznacza przezroczystą wodę. Sam szczyt leży nieco poza szlakiem i wyróżniony jest małym betonowym triangulem. Roztacza się stąd przecudna panorama, obejmująca Tarnicę, obie połoniny, a także niższe partie Bieszczadów na zachodzie i północy.

Zaraz za Jasłem znajduje się graniczny szczyt Okrąglik (1101 m), z polankami na szczycie. Z jednej z nich można podziwiać góry Słowacji, z drugiej połoniny. Z Okrąglika możemy się kierować przez zalesioną, porośniętą pięknym lasem bukowym Fereczatą (1102 m) i potem długim zejściem do miejscowości Smerek. Innym rozwiązaniem jest spacer do przełęczy Nad Roztokami (801 m)niebieskim szlakiem. Stąd do Cisnej można się dostać asfaltową drogą, która prowadzi Doliną Roztoki. W Roztokach Górnych – wsi zupełnie wyludnionej po II wojnie światowej – działa schronisko Cicha Dolina.

Roztoki Górne są także najlepszym miejscem wypadowym na masyw Hyrlatej, jeden z najdzikszych fragmentów Bieszczad. Nie prowadzi tu żaden znakowany szlak. Z Roztok Górnych trzeba kierować się błotnistą drogą w kierunku północno-zachodnim. Trakt prowadzi bardzo stromo pod górę, aż w końcu osiąga szczyt Rosochy (1084 m) z niewielką polanką na szczycie. Stąd grzbietem podążamy na dwuwierzchołkowy szczyt Hyrlatej (1103 m). Po drodze przepiękne lasy bukowe i jeszcze piękniejsze polanki porośnięte wysoką trawą. Widoki pojawiają się raz po lewej, raz po prawej stronie grzbietu. Głównym grzbietem prowadzi cały czas wąska ścieżka, od czasu do czasu gubiąca się w jagodzinach. Z masywu najłatwiej zejść cały czas prosto przez Berdo (1041 m). Wtedy dojdziemy do doliny Solinki, skąd wzdłuż rzeki lub kolejki możemy przedostać się do Żubraczego, a potem do Cisnej.

Ostatnią z ciekawych gór, które polecałbym na krótszą wycieczkę z Cisnej, jest Łopiennik (1069 m). Szczyt słynie z widokowej polanki oraz wychodni skalnych, które w Bieszczadach są raczej rzadkim zjawiskiem. Obok skałek znajduje się metalowa tablica z wierszem Wincentego Pola, która upamiętnia wizytę poety w tym miejscu. Z czarnego szlaku, prowadzącego do Dołżycy roztacza się jedna imponująca panorama, sięgająca aż po Rawki. Nieco poniżej tego miejsca stało dawniej schronisko, a wcześniej wojskowy posterunek obserwacyjny. Spłonęło w 1977 roku w niewyjaśnionych do dziś okolicznościach. Obecnie można odnaleźć tylko fundamenty budynku.

Ciekawy jest także odcinek szlaku czarnego w stronę Jabłonek, który prowadzi przez boczny grzbiet Łopiennika pod nazwą Boroło (1033 m), co oznacza w miejscowej gwarze przepaść. Ten bardzo stromy szczyt od północy kończy się skalnym urwiskiem. Dalej czarny szlak podąża przez mniej stromą Łopieninkę (953 m) do Jabłonek, znanych przede wszystkim jako miejsce śmierci gen. Karola Świerczewskiego.

Z Cisnej można zrobić także wiele innych interesujących wycieczek, jak choćby w masyw Falowej czy Wołosania. Pozostaje także przejechać się słynną bieszczadzką kolejką. Kolory drzew i traw bieszczadzkich spowodują, że każda październikowa wycieczka będzie z pewnością niezapomnianym przeżyciem.

Atrakcje Solina

Solina noclegi położona jest na obrzeżach Jeziora Myczkowieckiego i Jeziora Solińskiego w Bieszczadach.

Ponad 80% jej powierzchni zajmuje Wschodniobeskidzki Obszar Chronio- nego Krajobrazu, a część południową Park Krajobrazowy Doliny Sanu i Ciśniańsko -Wetliński Park Krajobrazowy.  noclegi Solina

Wyjątkowego uroku dodają okolicy dwa śródleśne zaporowe zbiorniki wodne na Sanie o urozmaiconej linii brzegowej, wciśnięte między strome, wyrastające wprost z wody wzgórza z rozlicznymi zatokami, fiordami i wyspami oraz wyjątkowo malowniczym otoczeniem. noclegi nad Solina

Rozlewające się szeroko Jezioro Solińskie (większe) o pow. 22 km2 i pojemności 500 mln. m3 wody oraz Jezioro Myczkowieckie (mniejsze) o pow. 2 km2 mieszczące 11 mln m3 wody.

Te duże akweny wodne zasilają w czystą wodę źródlaną dwie górskie rzeki: San i Solinka spływające wraz z licznymi dopływami z terenów źródliskowych.

Duża lesistość terenu o bogatej florze i faunie, gęsta sieć rzek i potoków górskich o barwie kryształu, a także odkryte widokowe wzniesienia i grzbiety górskie z rozległymi panoramami na okolice bieszczadzkich jeziornadają tej gminie niepowtarzalnego uroku.

Z łagodnych i miejscami odkrytych wzgórz wznoszących się nad wodami obu zalewów, między którymi rozsiane są wsie letniskowe i ośrodki wczasowe, można podziwiać rozległą panoramę rozlewających się między nimi toni wodnych i najwyższych partii górskich Bieszczadów. Solina domki

Z uwagi na walory krajobrazowe i przyrodnicze gmina Solina należy do najbardziej atrakcyjnych regionów turystycznych w kraju.
Pierwotna przyroda, duże zalesienie, brak obiektów przemysłowych w okolicy, wyjątkowe nasłonecznienie o każdej niemal porze roku, a także barwne dzieje tych, rzadko zaludnionych dziś ziem, przyciągają od dawna miłośników wypoczynku, fotografików, malarzy, myśliwych, wędkarzy, poszukujących ciszy i spokoju obserwatorów przyrody a także amatorów rekreacji na trasach turystycznych i w ośrodkach wczasowych.
Zimą okrywają się góry białym futrem śniegowym i fascynują iskrzącymi ozdobami mrozu. Pokrywa śnieżna zalega tu prawie przez 120 dni w roku. Ruszają wówczas wyciągi narciarskie w Wojskowym Zespole Wypoczynkowym „Jawor” w Solinie, w Polańczyku, w Bukowcu, w pobliskim Weremieniu. W odległości zaledwie 20 km – w Ustrzykach Dolnych – zlokalizowano kilka wyciągów narciarskich o dobrze utrzymanych stokach, prowadzących profesjonalne szkoły nauki jazdy na nartach. Solina pokoje do wynajęcia

Zapora solińska jest jedną z największych atrakcji turystycznych tej miejscowości a także całych Bieszczadów w ich granicach turystycznych (a już na pewno dla tych, którzy nie przepadają za wyprawami w góry). Jeżeli zamierzamy zwiedzić zaporę, zakładając, że poruszamy się samochodem, zostawiamy nasz pojazd na płatnym parkingu (szczególnie w weekendy trudno tu o miejsce), na który należy zjechać skręcając w prawo na pierwszym ostrym zakręcie przy wjeździe do Soliny od strony południowej i dalej udać się pieszo w kierunku zapory. Po drodze niezliczone punkty gastronomiczne, kioski i stragany sprzedawców pamiątek, fotografów itp.

Tuż przed wejściem na zaporę znajduje się tablica informacyjna, która w skrócie przedstawia jej parametry, moc elektrowni oraz datę powstania. Po prawej stronie zauważymy siatki, które okalają stromą w tym miejscu skarpę. Założono je by chronić to zbocze przed nadmiernym kruszeniem a także turystów przed spadającymi odłamkami. Wchodzimy na zaporę. Niegdyś obowiązywał tu całkowity zakaz fotografowania, obecnie nie ma już z tym problemu. Ponadto zapora monitorowana jest na całej długości przez kamery.

Zalew Soliński charakteryzuje się wyjątkowo dużymi wahaniami poziomu wody. Różnice osiągają 10-15m, przy czym zmiany poziomu mogą następować bardzo szybko. Z dnia na dzień poziom wody może zmienić się nawet o 1m. Jako główne powody takiego stanu rzeczy podaje się dużą zmienność przepływów Sanu, przepompowywanie wody ze zbiornika Myczkowieckiego do Solińskiego i jej oddawanie, oraz charakteryzujące się stromymi brzegami ukształtowanie dna jeziora, przez co różnice są bardziej widoczne w pionie. Południowa część jeziora dzieli się na dwie odnogi. Zachodnia dochodzi do Bukowca i ma około 14km długości, natomiast wschodnia, która jest większa powierzchniowo, dochodzi do Rajskiego, a jej odgałęzienie do Chrewtu. Odnoga ta ma ok. 27km długości. Natomiast łączna długość linii brzegowej zbiornikawynosi ok. 160km. Średnia głębokość jeziora to 25 m, a maksymalna ponad 60 m.

Jezioro Myczkowieckie (Zalew Myczkowiecki) – jest nieporównywalnie mniejsze od Solińskiego, ma ok. 2 km kwadratowe powierzchni, pojemność ok. 10mln metrów sześciennych, a długość ok. 6 km. Średnia głębokość tego zbiornika wynosi 5 m, natomiast maksymalna ok. 15 m. Ciekawostką jest fakt, że temperatura wody zbiornika Myczkowieckiego jest o około 5 st/C niższa od temperatury w Jeziorze Solińskim. Dzieje się tak dlatego, że zbiornik myczkowiecki jest zbornikiem wyrównawczym dla solińskiego co powoduje mieszanie się wód obu tych akwenów, przy czym do Jeziora/Zalewu Myczkowieckiego dostaje się woda z dennych warstw zbiornika Solińskiego, stąd wahania temperatury. W odróżnieniu od Zalewu Solińskiego, Zalew Myczkowiecki posiada przeważnie łagodne brzegi. Jest tu znacznie mniej rozwinięte zaplecze turystyczne, jednak na jego brak i tu nie można narzekać. Najwięcej miejsc gdzie można się zatrzymać jest w okolicy samych Myczkowiec po północnej stronie jeziora oraz pomiędzy Myczkowcami a Bóbrką, u podnóża góry Koziniec (527 m n.p.m).